piątek, 24 kwietnia 2009

Znów w szpitalu.

Tym razem moja przyszła żona trafiła do szpitala ze skierowaniem na badania ale jak zwykle to stresujący moment.
Z Julią wszystko dobrze nie mniej jednak jest to dla wszystkich stresująca sytuacja.
No i mogę się pochwalić że zostałem wujem.:)

Brak komentarzy:

Google